„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

Nowy film Netflixa, „Malcolm i Marie”, to kameralny dramat rozgrywający się między parą kochanków. Trzecim bohaterem historii jest dom, w którym toczy się akcja. A jest to wyjątkowy budynek z przeszklonymi ścianami i otwartym planem – Caterpillar House w Carmel w Kalifornii.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
fot. mat. prasowe

„Malcolm i Marie” to jeden z tych filmów, który rozgrywa się w jednym miejscu w krótkim okresie czasie, jak „Rzeź”, „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” czy „Chłopcy z paczki”. Tutaj na jedną noc wchodzimy w relację tytułowej pary. Malcolm (John David Washington) jest filmowcem, a Marie (Zendaya) jego muzą. Poznajemy ich, gdy wracają z premiery nowego filmu Malcolma do domu wynajętego dla pary przez studio filmowe. Choć mężczyzna jest w doskonałym nastroju, to okazuje się, że w czasie swojego przemówienia na premierze, zapomniał podziękować partnerce. Fakt ten staje się punktem zapalnym. Parę czeka długa i intensywna noc. Świadkiem ich konfrontacji jest dom, który stanowi piękny obiekt architektoniczny i uratsa do rangi niezależnego bohatera filmu. Ów budynek istnieje naprawdę i warto poznać go bliżej.



„Malcolm i Marie” oraz ten trzeci

Scenograf „Malcolma i Marie”, Michael Grasley, stanął przed zadaniem znalezienia odpowiedniego budynku, który wcielił by się w trzeciego bohatera dramatu. Swoje poszukiwania ograniczył do stanu Kalifornia, a konkretnie hrabstwa Carmel, które jako jedyne nie wymagało zezwoleń na kręcenie w prywatnych posiadłościach. Trzeba bowiem dodać, że prace nad filmem rozpoczęto, gdy w USA szalała pierwsza fala pandemii COVID-19.

Grasley miał nadzieję znaleźć:

Coś współczesnego i ekskluzywnego z korzeniami w ruchu mid-century modern oraz z otwartym planem

– powiedział w rozmowie z Architectural Digest.

Wybór padł na dom Caterpillar House zaprojektowany przez architekta Jonathana Feldmana. Budynek ma serpentynowatą strukturę, wtuloną w pofałdowane wzgórza rezerwatu Santa Lucia i spełniał wszystkie wymogi scenografa.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

Wybraliśmy ten dom z powodów takich jak płynność układu oraz to, jak został umiejscowiony w krajobrazie. […] Można by wręcz pomyśleć, że to tylko jeden ładnie urządzony dom. W ogólnym rozrachunku jest to prawdą. To nie był bardzo skomplikowany projekt, ale jest to zwodnicza prostota.

– powiedział Michael Grasley.



Architektoniczny bohater “Malcolma i Marie”

Dom, który zagrał w filmie “Malcolm i Marie”, został zbudowany w 2011 roku, w nawiązaniu do stylu mid-century modern. Niemal z każdej strony budynek jest przeszkolony, co ma łączyć go z otaczającym krajobrazem.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

W filmie dom jest odsłaniany stopniowo, z czasem widzowie poznają jego układ i strukturę narracyjną. Choć w rzeczywistości projekt podkreśla bardziej zewnętrze niż wnętrze, to w filmie przyjęto odwrotną perspektywą – wszystko skupia się do wnętrza. Jest to konsekwencją przyjętych wyborów – film rozgrywa wyłącznie w nocy i jest czarno-biały, co z kolei miało podkreślić intensywną konfrontację kochanków.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

Reżyser, Sam Levinson, powiedział:

Oglądając film, zaczynasz się czuć, jakbyś oglądał dwa węże uwięzione w słoiku, a my nie zamierzamy zdjąć wieczka.

Pocuzie braku możliwości ucieczki było więc zamierzone. Do tego reżyser “Malcolma i Marie” nie chciał, aby meble odwracały uwagę widzów od emocjonalnej rozgrywki między bohaterami. Dlatego Grasley wybrał sprzęty o prostych formach. Za to mocno operował kontrastującymi wzorami, geometrią i teksturami, które dobrze wypadają w czarno-białej konwencji.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

Na kanapie widzimy choćby koc w wyraziste wzory indiańskie plemienia Nawaho. Tak dobrze prezentował się w oku kamery, że nawet jedna ze scen została w całości rozegrana na tle pledu.

Filmowcy mocno też operowali grą światła i cienia.

W rezerwacie obowiązuje polityka ciemnego nieba, więc nie powinno się robić żadnego większego oświetlenia krajobrazu ani zewnętrznej części domu. Skutkuje to bowiem zanieczyszczenie światłem i nie widać gwiazd w nocy

– mówi Grasley. Na szczęście żaden sąsiad nie narzekał na ekipę filmową, dzięki czemu stosowali w czasie zdjęć bardzo mocne oświetlenie.

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

Z uwagi na fakt, że “Malcolm i Marie” jest czarno-biały i kręcony wyłącznie nocą, to film nie do końca oddał sprawiedliwość budynkowi. Ten wszak został oparty o subtelne i naturalne materiały. Architektura jest bardziej w cieniu pięknego krajobrazu. Co ciekawe, jest to budynek w pełni ekologiczny i samowystarczalny – zasilany panelami słonecznymi, z oknami niskoenergetycznymi oraz izolacją z recyklingu.

Poniżej kilka zdjęć, pokazujących, jak w rzeczywistości prezentuje się Caterpillar House:

„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu
„Malcolm i Marie”: architektura trzecim bohaterem filmu

“Malcolm i Marie” to jeden z tych filmów, który gdyby nie pandemia zapewne by nie powstał. Zrodził się w umyśle Sama Levinsona, jako idealny projekt na czasy koronawirusa – kręcony na odludziu, przy niewielkiej ekipie, szybko i w reżimie sanitarnym. Bez niego szersza publiczność nie poznałaby tego intrygującego budynku, który zresztą też wydaje się idealny na czasy pandemii – na odludziu, samowystarczalny, bliski naturze i zwyczajnie komfortowy.


Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.