Plany na 2019 rok i nowości na blogu

Ostatnie dni 2018 roku to dla mnie czas intensywnego planowania. W nadchodzących miesiącach będzie się sporo działo, a wiele moich planów jest związanych z rozwojem bloga. Moja blogowa rodzina rośnie w siłę, co motywuje mnie do dalszej pracy. Na nowy rok planuję dla was kilka nowości. Czego dokładnie będzie się można spodziewać?

Plany na 2019 rok

 
Rok 2018 pod wieloma względami zapamiętam na długo. Był to dla mnie czas wytężonej pracy i realizacji ważnych dla mnie celów. Choć nie wszystko wyszło w 100 procentach, to i tak nie mam powodów do narzekań. A co się działo?

Przede wszystkim moim największym powodem do dumy jest to, że Learning from Hollywood rośnie w siłę, za co Wam bardzo dziękuję! Moją stronę odwiedza już 40 tys. osób miesięcznie, co jeszcze 12 miesięcy temu wydawało się nieosiągalną liczbą. Jestem szalenie dumna, że tu nie tylko zaglądacie, ale także wracacie. I mam nadzieję, że ten trend się nie odwróci.


Prawdopodobnie niewielu z was wie, że łączę blogowanie z pracą na pełnym etacie. W pierwszych miesiącach roku zmieniłam pracę. Z perspektywy czasu oceniam tę zmianę jako jak najbardziej trafioną. Niemniej takie przejścia wiążą się nieuchronnie ze stresem, reorganizacją czasu i domowego życia. W nowym miejscu szybko się odnalazłam, a stres okazał się zbędny. Jednocześnie udało mi się nie zaniedbać bloga. Wręcz przeciwnie.

W ciągu tego mijającego roku eksperymentowałam z różnego rodzaju artykułami i dziś wiem dużo lepiej, jakie treści czytacie najchętniej. Chcę dalej dokładać wszelkich starań, aby zamieszczane tu wpisy były najwyższej jakości. Niezmiennie będę się z wami dzielić moimi zachwytami, poradami i filmowymi inspiracjami. Oczywiście nie zabraknie kilku istotnych nowości.

Nowości na blogu 2019

Żebym mogła wam opowiedzieć o nowościach, jakie już wkrótce pojawią się na blogu, konieczne jest jeszcze słówko o tym, co się wydarzyło w 2018 roku. Kilka miesięcy temu zrealizowałam mój najważniejszy cel, jaki sobie postawiłam na mijający rok. Mianowicie kupiłam mieszkanie! To dla mnie wielkie wydarzenie. Zakup własnego lokum planowałam od dawna i dobrze wiedziałam czego chce. W końcu się udało! Nie jest wielkie, bo niespełna 50-metrowe, jednak dla mnie idealne.

Plany na 2019 rok

Dzielę się z Wami tą informacją, bo ma ona bezpośrednie przełożenie na to, co będzie się działo na blogu w 2019 roku. Już w styczniu pojawi się nowy cykl „Urządzamy mieszkanie”. Będę na nim nie tylko relacjonować postępy z prac remontowych, ale także zamieszczać praktyczne porady. A będzie o czym pisać. Mieszkanie jest bowiem do kapitalnego remontu. Jeśli macie jakikolwiek problem z waszym lokum, to jest duże prawdopodobieństwo, że ja borykam się z podobnym: od elektryki, przez okna, po brak miejsca na pralkę. Znajdziecie zatem we mnie sojusznika w przezwyciężaniu wszystkich mieszkaniowych trudności.

Chcę się z wami dzielić swoimi doświadczeniami, ale też przekazywać rady specjalistów z poszczególnych dziedzin. Moim zamiarem jest, aby cykl „Urządzamy mieszkanie” stał się dla Was praktycznym przewodnikiem po świecie remontowo-aranżacyjnym. To jest wielkie wyzwanie i spora odpowiedzialność. Dlatego realizacja cyklu jak i wykończenie własnego mieszkania, będą moimi najważniejszymi celami na 2019 rok. Będzie nad czym pracować i już nie mogę się doczekać aż remont się zacznie.

Na dobry początek dzielę się z Wami moim nowym widokiem z okna.

Plany na 2019 rok

Jedno rozczarowanie

Zakup mieszkania, zmiana pracy, rozwój bloga i wiele innych rzeczy powodują, że z uśmiechem myślę o 2018 roku. Choć nie ukrywam, że jest kilka cieni na tym wspomnieniu. Jak wiecie jako blogerka jestem obecna na platformach społecznościowych, przede wszystkim Facebooku, ale nie tylko. Przez cały zeszły rok starałam się rozwijać swój profil na Instagramie. Lubię fotografię i sprawiało mi to sporą przyjemność. Niestety w listopadzie moje konto zostało przejęte przez hakerów. Wielokrotne próby zgłoszenia sprawy i odzyskania profilu spełzły na niczym. Obsługa Instagrama w żaden sposób nie zareagowała na moje zgłoszenia. Praca i energia poszły na marne, nie mówiąc o zdjęciach, które teraz mogą być wykorzystywane w nie wiadomo jakich celach.

Cała ta sytuacja skłoniła mnie do refleksji. Z jednej strony cieszę się, że mam swoją platformę, jaką jest blog. Mam nad nim pełną kontrolę, a w przypadku ataku hakerskiego więcej narzędzi na obronę. To tu tak naprawdę skupia się społeczność, dla której piszę. Z drugiej strony aplikacja, której przekazuje się tyle danych, tak niewiele robi, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo. Teraz poważnie się zastanawiam, czy zakładanie nowego konta ma sens. Co, jeśli znów włożę w jego rozwój pracę, która ot tak może zostać przekreślona? Teraz nie wiem, jaką decyzję podjąć. Może mi podpowiecie?

Te złe wspomnienie chce zostawić za sobą. To zresztą jeden z moich celów nie tylko na kolejny rok, ale na lata – nie skupiać się na negatywach.

Z niecierpliwością czekam na najbliższe 12 miesięcy. Przede mną dużo pracy i wyzwań. Jedno wiem na pewno, nie będę się nudzić. Zaglądajcie regularnie, bo będzie się dużo działo.

Plany na 2019 rok

 

 

 

 

 

 

Bookmark the permalink.