12. American Film Festival rusza 9 listopada. Co warto zobaczyć?

Święto kina amerykańskiego rozpocznie się już 9 listopada we Wrocławiu. 12 edycja American Film Festival obfituje z znakomite tytuły, wielkie nazwiska, ale też debiutantów i niezależne filmy. Krótko mówiąc, każdy znajdzie coś dla siebie. Na co warto zwrócić szczególną uwagę?

12. American Film Festival
mat. prasowe

Po ubiegłorocznej mocno okrojonej edycji, American Film Festival powraca z bogatym programem. 15 sekcji tematycznych, 110 tytułów i wiele wydarzeń towarzyszących to zapowiedź prawdziwej filmowej uczty. Jak zwykle organizatorzy wypełnili program festiwalu zarówno głośnymi tytułami, jak i kinem niezależnym, debiutami oraz perełkami z przeszłości. Dla siebie znajdą coś zarówno wielbiciele fabuł, animacji oraz dokumentów.

Poniżej z bogatego programu 12. American Film Festival wyłoniłam te filmy i wydarzenia, które zapowiadają się najciekawiej. To subiektywna selekcja, dlatego niezależnie od moich poleceń warto dokładnie przewertować repertuar.



Co warto zobaczyć na 12. American Film Festival?

  • Dwa filmy otwarcie – Wesa Andersona i Mike’a Millsa

Prawdziwa gratka uczestników American Film Festival czeka już od pierwszego dnia. Organizatorzy wybrali aż dwa filmy otwarcia: najnowszą produkcję Wesa Andersona, „Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun” oraz obraz Mike’a Millsa (twórcy słynnych „Debiutantów”), film „C’mon C’mon”.

12. American Film Festival
Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun

„Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun” to filmowy hołd Wesa Andersona dla prasy drukowej. Tytułowy Kurier Francuski to fikcyjny magazynowy dodatek poświęcony życiu intelektualnemu i kulturalnemu Francji, u schyłku lat 60. przez amerykańskich emigrantów w miasteczku Ennui-Sur-Blasé na południu Francji. Właśnie pismo jest zamykane i jesteśmy świadkami powstawania ostatniego wydania. W obsadzie znalazła się plejada gwiazd: Tilda Swinton, Frances McDormand, Jeffrey Wright, Bill Murray, Timothée Chalamet, Adrien Brody, Benicio del Toro, Léa Seydoux.

12. American Film Festival
C’mon C’mon

„C’mon C’mon” to z kolei pełna emocji historia mężczyzny (w tej roli Joaquin Phoenix), który niespodziewanie musi przejąć opiekę nad swoim siostrzeńcem o niezwykłej wrażliwości i wyobraźni. Wspólna podróż przez Amerykę przewartościuje ich podejście do życia. W filmie obok Phoenixa wystąpił Woody Norman w jednej z najbardziej poruszających dziecięcych ról od lat. Warto dodać, że film jest czarno-biały, a autorem zdjęć jest Robbie Ryan, nominowany do Oscara autor zdjęć do „Faworyty”.

  • Retrospektywa wczesnych filmów Jima Jarmuscha

Mistrz kina niezależnego ponownie zagości na American Film Festival. W programie znalazło się aż siedem wczesnych filmów reżysera, m.in. „Nieustające wakacje” oraz „Inaczej niż w raju”. Jak mówi Ula Śniegowska, dyrektor artystyczna AFF, nie tylko stanowią one historyczne tło dla amerykańskiego kina najnowszego, lecz pomagają zrozumieć lata 80. czy 90.

  • Film „Lekcje języka”

Reżyserski debiut Natalie Morales, to film, który powinien przemówić do nas wszystkich. Powstał wszak w rzeczywistości covidowej, w której głównie bohaterowie znają się jedynie z ekranów komputerów. Carrinio ma uczyć Adama hiszpańskiego. Między uczniem a nauczycielką nawiązuje się nieoczekiwana więź. Ta przyjaźń będzie miała większy wpływ na życie obojga, niż początkowo może się wydawać. „Lekcje języka” to ciepła i uniwersalna opowieść, która jednocześni stanowi aktorski popis Marka Duplassa.

12. American Film Festival
Lekcje języka
  • Film „Red Rocket”

Na American Film Festival będzie można obejrzeć najnowszy film autora „Projekt Floryda”, Seana Bakera. Tym razem Baker wprowadza widzów w świat przebrzmiałej gwiazdy porno. Tytułowy bohater wraca do swojego rodzinnego miasteczka w Teksasie, choć nikt tak naprawdę nie chce go tam z powrotem. Żona – z którą zapomniał się rozwieść – mimo wszystko przyjmuje go pod swój dach. Powrót do starej/nowej rzeczywistości nie będzie jednak łatwy. Jak zwykle Baker po swojemu obnaża Amerykę jaką znamy.

  • Film „The Lost Daughter”

Reżyserski debiut Maggie Gyllenhaal to prawdziwa gratka dla talentu aktorki. Warto od razu nadmienić, że Gyllenhaal napisała także scenariusz na podstawie powieści Eleny Ferrante. Główną bohaterką jest Leda (Olivia Colman). 48-letnia profesor literatury włoskiej, jedzie na wakacje na grecką wyspę. W tym samym miejscu wypoczywa młoda rodzina. Nina (Dakota Johnson) to młoda matka, która tak fascynuje Ledę, że nie może oderwać od niej wzroku. Nie dajcie się jednak zwieść, fascynacja nie wynika z idealnego wizerunku macierzyństwa. Wręcz przeciwnie, Nina nie do końca radzi sobie z córką, krzyki i awantury są na porządku dziennym. Leda jest jednak pełna zrozumienia. Przypomina sobie bowiem własne macierzyństwo. Gyllenhaal porusza wrażliwy temat trudów macierzyństwa, niejako będący tabu, w sposób szalenie taktowny, bez demonizowania i klisz.

12. American Film Festival
The Lost Daughter
  • Film „Kim jesteśmy: kronika rasizmu w Ameryce”

Na „American Film Festival” nie zabraknie także filmów dokumentalnych. „Kim jesteśmy” wydaje się szczególnie ważny, gdyż rasizm to wciąż żywy problem w Ameryce i na świecie. Jeffery Robinson – prawnik z American Civil Liberties Union i pomysłodawca projektu Who We Are dokumentującego dzieje uprzedzeń rasowych i przemocy wymierzonej w Afroamerykanów – przypomina, że Stany Zjednoczone to kraj przez stulecia budowany na białej supremacji, systemowej nienawiści wobec czarnych i ekonomii bezwzględnego wyzysku mniejszości. Kim jesteśmy… to rejestracja wykładu wygłoszonego przez Robinsona w 2018 roku, uzupełniona o zapis jego podróży śladami amerykańskiego rasizmu. Warto!

  • Performance Johna Watersa

Wśród wydarzeń towarzyszących znalazł się performacne Johna Watersa, wyklętego dziecka amerykańskiego kina. Twórca zagości w Polsce po raz pierwszy wraz ze swoim stand-up show zatytułowanym „This Filthy World”. Autor „Różowych flamingów” opowie m.in. o odbiorze swoich filmów, przypomni dykteryjki z czasu ich powstawania, wyjawi tajemnice alkowy planów filmowych oraz odkryje przed widzami, co dziś go kręci i podnieca a co odraża. Druga część występu, drag show „We Are Divine”, zainspirowana została przez muzę Watersa, Divine. Show przygotowała wrocławska diva drag, Twoja Stara. Podczas show najlepsze drag queens i kings z Polski zaprezentują siedem różnych wcieleń dragu. Show powstaje we współpracy z wrocławskim stowarzyszeniem Kultura Równości.

Na tym oczywiście na koniec. Tegoroczny American Film Festival oferuje znacznie więcej. Koniecznie przejrzycie program!



AFF: Informacje praktyczne

12. American Film Festival odbędzie w dniach 9-14 listopada we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty. Karnety w cenach 290 zł lub 275 zł (dla osób posiadających Kartę Klubu Przyjaciół KNH) oraz akredytacje dziennikarskie w cenie 200 zł i branżowe w cenie 290 zł można kupować od 28 września poprzez stronę americanfilmfestival.pl.

Online’owa część 12. AFF odbędzie się w dniach 1-14 grudnia 2021. Szczegóły na temat wirtualnej odsłony festiwalu organizatorzy będą podawać na swojej stronie internetowej.


Bookmark the permalink.

One Comment

  1. Przymierzam się, żeby obejrzeć Lost Daughter ale ciagle mam wrażenie, że trochę naciąganie wygląda całość. Dziś chyba się pokuszę i włącze to 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.