Wnętrza z filmu „Ona”. Przyszłość w stylu retro

Na temat domów przyszłości snuto już wiele wizji. Swoją własną przedstawił także amerykański reżyser Spike Jonze w nagrodzonym Oscarem filmie „Ona”. W jego przekonaniu w przyszłości będziemy mieszkać tak jak dziś, ale ładniej i wygodniej. Technologia istotnie wpłynie na nasze życie, ale już niekoniecznie na wygląd mieszkań. 

Film Ona Filmowe wnętrza

 

Film “Ona” to romans, w którym mężczyzna zakochuje się w systemie operacyjnym. Historia rozgrywa się w niedalekiej przyszłości w Los Angeles. Choć fabuła zdecydowanie przynależy do gatunku science fiction, to sam świat, jaki kreśli na ekranie Spike Jonze, zasadniczo nie różni się od obecnego, z tym zastrzeżeniem, że jest jego ulepszoną, ładniejszą wersją. Reżyser przedstawił rozkosznie designerski świat, w którym liczy się każdy detal, kolor, faktura mebli i elektroniczny gadżet. Te ostatnie urastają do rangi osobnych bohaterów.



Wnętrza pełne światła i przestrzeni

Główny bohater filmu „Ona”, Theodore (Joaquin Phoenix) pracuje w firmie Beautiful Handwritten Letters, gdzie odręcznie pisze osobiste listy w imieniu klientów. Już samo to jest pieśnią przyszłości, opartą na nostalgii. Theodore większość czasu spędza w biurze i swoim mieszkaniu znajdującym się w luksusowym apartamentowcu. Poznajemy go, gdy wciąż otrząsa się po rozpadzie ostatniego związku. W jego prawie pustym mieszkaniom wciąż są nierozpakowane pudła, a on sam jest apatyczny i spędza cały wolny czas na grach.

Film Ona Filmowe wnętrza

O mieszkaniu głównego bohatera już na pierwszy rzut oka wiemy, że jest to przestrzeń wygodna i komfortowa. Dzięki niemal całkowicie przeszklonym ścianom mieszkanie jest zalane światłem. Wrażenie przestrzeni potęgują podłogi na wysoki połysk, w których odbija się widok z zewnątrz. W przeciwieństwie do szkła i betonu za oknem, w środku postawiono na drewno i tkaniny.

Film Ona Filmowe wnętrza

Próżno w mieszkaniu Theodora szukać ultranowoczesnych materiałów i futurystycznego designu, które zazwyczaj kojarzymy z przyszłością. W zamian znajdujemy minimalistyczny wystrój stylistycznie nawiązujący do lat 60. Zaokrąglone linie odnajdziemy w designerskich lampach oraz meblach. Warto zwrócić uwagę na biurko zintegrowane z regałem, co przywodzi na myśl doskonale nam znane meblościanki. Jednak tutaj całość posiada bardziej wysublimowane, oszczędne formy podbite przez wysokiej jakości materiały.

Film Ona Filmowe wnętrza Film Ona Filmowe wnętrza

Retro wnętrza

Retro klimat w mieszkaniu głównego bohatera filmu „Ona” potęguje stonowana kolorystyka, pełna ciepłych barw, głównie brązów, pasteli oraz koralowej czerwieni. Jak do tej pory nie ma tu nic, czego nie moglibyśmy znaleźć w teraźniejszych domach, a jednak jest w mieszkaniu Theodora coś odmiennego. Na czym więc polega różnica? Zagadkę wyjaśnia scenograf K.K. Barret. „Zastosowaliśmy niewiele innowacyjnych rozwiązań, za to oczyściliśmy naszą teraźniejszość z tego co niepotrzebne, ze wszystkich śmieci, jakie gromadzimy i zostawiliśmy to, co najlepsze”.

Film Ona Filmowe wnętrza

Jedyną prawdziwą innowacją jaką wprowadzono to urządzenia elektroniczne. Zastosowana technologia jest bardziej wyrafinowana niż ta obecnie funkcjonująca i dostarcza znacznie więcej usług, by jeszcze bardziej ułatwić i polepszyć nasze życie. Komputery są sterowane wyłącznie za pomocą głosu, dlatego nie zobaczymy żadnych klawiatur, myszek, kabli. Ekrany mają grube drewniane obudowy, co stoi w kontrze do obecnie panujących trendów – dążenia do redukcji. Wyglądają przez to jak obrazy w ramach, co podnosi je niemalże do rangi dzieł sztuki. Z kolei system operacyjny, który sam siebie nazwał Samantha, funkcjonuje jako mały przenośny gadżet, którego wygląd został zainspirowany papierośnicą, znalezioną przez Barretta na pchlim targu.

Film Ona Filmowe wnętrza

Powstało tym samym zaskakujące zderzenie starego z nowym, ultranowoczesnej technologii z estetyką vintage i tradycyjnymi materiałami. Całość wpisuje się w trend zwany Modern Retro.

Film Ona Filmowe wnętrza

Biura przyszłości

W analogicznej konwencji urządzono biuro Theodora, które jest pełną powietrza i koloru, przyjazną przestrzenią – daleką od zimnych biur współczesnych korporacji. Zaaranżowano je w istniejącym budynku w Los Angeles. Zamiast malować ściany, projektanci wprowadzili transparentne, kolorowe arkusze pleksi, które filtrują światło, nadając wnętrzom delikatne kolory.

Film Ona Filmowe wnętrza Film Ona Filmowe wnętrza

Ściany dodatkowo zostały ozdobione oprawionymi grafikami kalifornijskiego artysty Geoffa Mcfetridge’a, który również pomagał przy tworzeniu wystroju. Artysta zaprojektował m.in. większość graficznych elementów widocznych w filmie, w tym interfejs komputera Theodora, który znakomicie koresponduje z wystrojem jego mieszkania.

Przyszłość jaką zarysowali przed nami twórcy filmu wydaje się zarazem znajoma i nowa, w której łatwo byłoby się zadomowić. Wzorując się na mieszkaniu Theodora możemy sobie stworzyć mieszkania przyszłości już dziś. Wystarczy oczyścić naszą przestrzeń i zostawić to, co najlepsze. Można powiedzieć, że to tylko tyle i aż tyle.

 

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *