„Niania w Nowym Jorku” i apartament w duchu american glamour

W filmie „Niania w Nowym Yorku” zyskujemy wgląd nie tylko w życie nowojorskiej socjety, ale także w ich mieszkania. Znajdziemy tam znakomity przykład wnętrz w stylu american glamour. Luksusowy apartament głównych bohaterów na Manhattanie po prostu olśniewa.

Niania w Nowym Jorku

 

Styl american glamour wyróżnia się szykiem i elegancją. Nie brakuje w nim blasku, kosztownych wykończeń, ale i mebli o tradycyjnych formach. Świetny jego przykład znajdujemy w filmie „Niania w Nowym Jorku”. To produkcja z gatunku łatwych, lekkich i przyjemnych. Powstała na podstawie książki pod tym samym tytułem, w której zostały opisane doświadczenia faktycznej niani pracującej dla najbogatszych rodzin na Manhattanie. Bohaterką filmu jest 21-letnia Annie Braddock (Scarlett Johansson), która właśnie ukończyła college. Dziewczyna jest nieco zagubiona życiowo, niepewna ani swoich pragnień, ani możliwości. Wychowywana przez samotną matkę, która ledwo wiąże koniec z końcem, Annie czuje na sobie dużą presję „sukcesu”. Praca niani nie jest prawdopodobnie tym, do czego aspiruje jej matka. Jednak dziewczyna postanawia skorzystać z nadarzającej się okazji, żeby tylko wyrwać się z domu. I tak trafia do luksusowego apartamentu Państwa X.


Jej nowy podopieczny szybko okazuje się prawdziwym wyzwaniem, nie mniejszym zresztą niż roszczeniowi i wiecznie nieobecni rodzice chłopca, którzy wciągają go w swoje małżeńskie rozgrywki. Annie zbyt szybko, niż by tego sobie życzyło odkrywa co się dzieje za fasadą wielkich pieniędzy. Niewątpliwie jednak wystawne wnętrza wspaniałego apartamentu potrafią osłodzić ciężkie chwile.

W oparach luksusu

Państwo X są posiadaczami 12-pokojowego mieszkania w snobistycznej Upper East Side na Manhattanie. Jego wnętrza zostały zaaranżowane w popularnym za oceanem stylu american glamour. Wystrój łączy więc klasykę z szykiem i elegancją oraz odrobiną amerykańskiego luzu. Ten ostatni widać głównie w eklektycznych zestawieniach mebli. Jednak już w samym ich ustawieniu panuje rygorystyczna symetria – prawie każdy przedmiot ma swojego brata bliźniaka. Wszędzie widzimy pary przedmiotów: parę luster, krzeseł czy lamp. Sugeruje to porządek, dyscyplinę i potrzebę kontroli, co odzwierciedla charakter właścicielki – Pani X. Dążenie do symetrii łagodzą stonowane barwy, miękkie tkaniny i delikatne wzory.

Niania w Nowym Jorku

Wnętrza zostały urządzone w jasnych barwach, wypełnione drogimi meblami i starannie wykończone. Wydają się tradycyjne, wygodne i zapraszające, ale jednocześnie luksusowe i pełne blichtru. Wszystko to jest podane bez ostentacji, gdyż styl american glamour nie lubi przesady. Nawet błyskotki są tu gustownie zaaranżowane, dzięki czemu wszystko emanuje łagodnym blaskiem.

Niania w Nowym JorkuWażną rolę odgrywają tapicerowane fotele, świadczące o wygodzie wnętrz. Do tego wszędzie widoczne są konsole – to w końcu mebel podstawowy dla amerykańskiego glamouru.

Niania w Nowym Jorku

Kuchnia dla niani

Mniej oficjalna, ale wciąż szykowna, jest kuchnia bohaterów filmu „Niania w Nowym Jorku”, która z pewnością zachwyci wszystkich amatorów gotowania. Obszerne wnętrze z dużą wyspą pośrodku ma wszystko, czego można w kuchni potrzebować. Klasyczne fronty szafek kryją wiele skarbów, i mowa tu nie tylko o sprzętach AGD.

Niania w Nowym JorkuKuchnia jest na tyle duża, że znalazło się w niej nawet miejsce na biurko, przy którym można np. opracowywać nowe przepisy.

Na niemal każdej ścianie jest zabudowa kuchenna. Żeby całość, nie okazała się zbyt ciężka, górne szafki zostały przeszklone. Są one poprowadzone pod sam sufit, dlatego konieczne było zamontowanie drabiny, żeby zachować dostęp do tych najwyżej położonych.

Niania w Nowym JorkuNiania w Nowym Jorku

Garderoba na Manhattanie

Pomieszczeniem godnym pozazdroszczenia obok kuchni, jest z pewnością garderoba Pani X. Jest ona przestronna, wystawna i pełna designerskich ubrań i butów. Wydaje się wręcz tak duża jak salon.

Niania w Nowym JorkuNiania w Nowym JorkuNiania w Nowym Jorku

Choć w apartamencie jest 12 szykownych pokoi, Annie dostaje malutką i skromną sypialnię z oknem wychodzącym na mur. Wąski pokój ma tylko łóżko i komodę, a na domiar złego jest usytuowany tuż przy głośnej pralni. Tym samym Pani X daje nowej niani do zrozumienia, że traktuje ją wyłącznie jako pracownika, a nie członka rodziny.

Niania w Nowym Jorku

Cały przepych, jaki upakowano w pozostałych pomieszczeniach, nie jest dziełem fantazji scenografa, a wynikiem wnikliwych obserwacji. Przed przystąpieniem do zdjęć ekipa odwiedziła setki nowojorskich apartamentów. „Trudno uwierzyć, co kryje się za niektórymi drzwiami na Manhattanie. Raz odwiedziliśmy mieszkanie, które było tak wielkie, że zgubiłem w niej całą epiką, z którą prowadziliśmy poszukiwania” – mówi reżyser filmu „Niania w Nowym Yorku”, Robert Pulcini. Właśnie doświadczenia zdobyte w czasie owych badań terenowych, scenograf Mark Ricker zebrał i streścił w apartamencie państwa X, który zbudowano w studiu filmowym na Brooklynie. Miejmy tylko nadzieję, że w przeciwieństwie do mieszkania, obraz życia rodzinnego, jaki pokazano na ekranie, jest już dziełem fantazji, a nie nowojorskim standardem.  Bo tak jak filmowe wnętrza warto naśladować, tak już styl życia ich mieszkańców niekoniecznie.

Bookmark the permalink.